SKI.wyd.pl
Nowość!
Sklep
ReklamaRejestracjaBiuletynKlipyNapisz do nas
sklepreklamarejestracjabiuletynklipynapisz do nas
Strona GłównaNowościSprzętWarunki na stokuGdzie na nartyTurystykaPoradyFreeskiArchiwumRóżności

Wokół Rusi Szlachtowskiej

czyli szlakiem owczarni po akcji "Wisła"

Tym razem postanowiłem zaproponować Czytelnikom ski-narciarską eskapadę po grzbietach okalających dolinę Ruskiego Potoku. Charakter pokonywanego terenu pozwala na użycie lekkich nart śladowych. Dobrze jest używać śladów z tzw. "łuską", czyli bezsmarowych, a na stromszych podejściach fok. Kto nie jest szczęśliwym posiadaczem takiego sprzętu, musi zdecydować się na noszenie całej biegowej "apteki" składającej się z kompletu klistrów, benzyny ekstrakcyjnej, cykliny, korka i termometru.

Usytuowanie Rusi Szlachtowskiej Ruś Szlachtowska (wsie Szlachtowa, Jaworki, Biała i Czarna Woda) do ok. 1947 roku były zamieszkane przez Łemków. Akcja "Wisła" wyludniła ten obszar, a na terenach wypasowych wybudowano cztery wielkie bacówki-owczarnie w celu utworzenia tu rezerwatu wypasowego i zainstalowania pasterstwa podhalańskiego. Część proponowanej trasy prowadzi właśnie przez te tereny.

A. Schronisko pod Durbaszką (850 m)

W miejscu, gdzie potoki Skalskie, Biała i Czarna Woda tworzą Ruski Potok, położona jest wieś Jaworki. Początek trasy znajduje się na zach. krańcu wsi, 200 m poniżej ujścia słynnego wąwozu Homole. Stąd w górę w kierunku pd. drogą jezdną lub polanami w jej pobliżu do harcerskiego schroniska pod Durbaszką. (Po drodze mijamy dolną stację wyciągu orczykowego). Schronisko to właśnie zaadaptowana owczarnia nr 1. Wewnątrz noclegi, sanitariaty, bufet.

B. Wysoka (1050 m)

Widok z Siodła 905 m nad Skalskim na zach. Pierwsza z lewej Wysoka, w środku na ostatnim planie Trzy Korony Przy schronisku zmieniamy kierunek na pd.-wsch. Trasa wiedzie dalej rozległymi pn.-wsch. zboczami Małych Pienin wykorzystując otwarty teren ograniczony od góry lasem z zachowaniem, w miarę możliwości, zdobytej wysokości. Przeszedłszy zbocza Durbaszki przecinamy las, w którym napotykamy szlak zielony prowadzący z Homoli na główny grzbiet Małych Pienin oraz szlak niebieski biegnący zasadniczo grzbietem głównym, ale tu właśnie omijającym najwyższy szczyt Pienin - Wysoką - od pn. (uwaga - na mapach jest inaczej). Wprowadza on na Wysoką, ale od pn.-zach. Warto tu zostawić narty i wejść nim na Wysoką. Wysoka jest zwornikiem - od niej w kierunku pn. odgałęzia się grzbiet Magury Spiskiej.

C. Przeł. Rozdziela (800 m)

Widok z Przehyby na Tatry Z Wysokiej schodzimy do pozostawionych nart i kontynuujemy wycieczkę polanami w kierunku pd.-wsch. Porzucamy tu szlak niebieski, który odchodzi na grzbiet główny, i idąc za starą linią elektryczną dochodzimy do szczątków (fundamenty) owczarni nr 2 (860 m). Idziemy dalej zboczami szczytu o słowackiej nazwie Vysoka (1014 m), a nie mającej odpowiednika polskiego, starając się utrzymać wysokość i kierunek i po przekroczeniu w lasku potoku osiągamy grzbiet główny i szlak niebieski na przełęczy bez nazwy (905 m) pomiędzy Vysoką a Watrzyskiem. Teraz szlakiem granicznym aż do punktu widokowego (widok na Białą Wodę) pod Wierchliczką. Stąd zjazd na pn. do pozostałości owczarni nr 3 (tylko fundamenty) (900 m). Dalej prawie poziomy trawers w kierunku pd.-wsch. przez las (w lesie wąwóz z potokiem) do owczarni nr 4 (910 m) będącej zdewastowaną i zaśmieconą ruiną. Od niej zjazd na widoczną Przeł. Rozdziela (szlak niebieski i granica państwowa). Tu osiągamy granicę Pienin i Beskidu Sądeckiego, a jednocześnie granicę Centralnych i Zewnętrznych Karpat Zachodnich.

D. Wielki Rogacz (1182 m)

Chatka na Trześniowym Groniu

Z Przełęczy Rozdziela (nazwa od słowackiego potoku Rozdziel wypływającego spod niej) szlakiem niebieskim prawie cały czas granicą państwową do Obidzy nad Suchą Doliną. (Istnieje tu możliwość zjazdu do hotelu w Suchej Dolinie na nocleg. Ma to znaczenie w przypadku, gdy Chatka na Trześniowym Groniu jest nieczynna). Z Obidzy dalej na pn. szlakiem niebieskim lub jego wariantem narciarskim, przez pewien czas razem ze szlakiem czerwonym, do skrzyżowania pod Wielkim Rogaczem (wspaniałe miejsce widokowe). Napotykamy tu inny szlak czerwony. Teraz na pn. bez znaków w kilka chwil na wierzchołek Wielkiego Rogacza.

E. Chatka na Trześniowym Groniu (910 m)

Z Wielkiego Rogacza powrót do skrzyżowania szlaków i z niego za znakami czerwonymi w kierunku wsch. na Złotułki (1001 m). Tu początek szlaku chatkowego wiodącego drogą leśną na pd., którym zjazd do Chatki na Trześniowym Groniu. Chatka czynna jest w sezonie, a w pozostałym okresie tylko w weekendy. Tu nocleg.

Radziejowa - najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego

F. Radziejowa (1262 m)

Z Chatki powrót szlakiem chatkowym, a potem czerwonym do skrzyżowania pod Wielkim Rogaczem. Teraz dalej za znakami czerwonymi na zach. Mijając kuszące odgałęzienie narciarskiej wersji szlaku stromo w górę na wierzchołek Radziejowej - najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego. Na wierzchołku betonowy obelisk, wielka tablica informacyjna Popradzkiego Parku Krajobrazowego i Pomnik Tysiąclecia.

G. Polana Młaki Kotelniczne (1072 m)

Widok z krzyżówki pod Wlk. Rogaczem na Złomisty Wierch Z Radziejowej ciągle za znakami czerwonymi to zjeżdżając, to podchodząc poprzez dwa wierzchołki Złomistego Wierchu do miejsca odgałęzienia się znaków niebieskich do Rytra. (Po drodze można zwiedzić Polanę Konieczną - szlak zielony). Tu rozstajemy się z grzbietem głównym Beskidu Sądeckiego, ale można stąd odwiedzić tymczasowe schronisko na Przehybie i budowę nowego jadąc dalej szlakiem jeszcze ok. 1 km.

Teraz prosto w dół na pd. stromym lasem (lepiej zdjąć narty) do szerokiej drogi stokowej. Nią w lewo ok. 3 km aż do przecięcia grzbietu łączącego Złomisty Wierch z punktem 961 m. Stąd znacznie gorszą drogą grzbietową w lewo do góry ok. 350 m na polanę Młaki Kotelnicze. Na polanie chatka myśliwska i urocze miejsce biwakowe. (Można tu dotrzeć znacznie krócej, ale omijając Radziejową, korzystając z wspomnianego pod H kuszącego wariantu narciarskiego, a potem trzymając się drogi stokowej.)

H. Jaworki (560 m)

Z Młaków Kotelniczych dalszą naszą trasę wyznacza grzbiet biegnący przez p. 961 m do Jaworek. Wracamy zatem do drogi stokowej i po przecięciu jej dalej w dół grzbietem drogą leśną przez p. 961 m jeszcze dłuższy czas lasem, a potem otwartym terenem do Jaworek (pod koniec przez mostek na Ruskim Potoku) osiągając dokładnie miejsce startu.

Jacek Radosław Bilski Magazyn NarciarSKI nr 4 - luty 1999

Copyright ©1998-2010 Skimag.pl